Coraz częściej słyszymy o kryzysach psychicznych wśród dzieci i młodzieży. Dla wielu rodziców jest to temat trudny, budzący lęk i bezradność. Nierzadko pojawia się pytanie: „Czy moje dziecko naprawdę może mieć myśli samobójcze?” Odpowiedź, choć niełatwa, brzmi: tak.
Dlatego warto wiedzieć, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze, jak rozmawiać z dzieckiem i gdzie szukać pomocy.
Czym są myśli samobójcze?
Myśli samobójcze to myśli dotyczące śmierci lub zakończenia własnego życia. Mogą mieć różne nasilenie – od chwilowego przekonania, że „lepiej byłoby nie istnieć”, po konkretne plany odebrania sobie życia.
Nie każde dziecko, które mówi o śmierci, podejmie próbę samobójczą. Jednak każdą taką wypowiedź należy potraktować poważnie. Nigdy nie zakładajmy, że dziecko „chce tylko zwrócić na siebie uwagę”. Nawet jeśli potrzebuje uwagi, oznacza to, że przeżywa trudności, z którymi nie potrafi sobie samodzielnie poradzić.
Jakie sygnały mogą świadczyć o kryzysie?
Nie zawsze pojawia się jeden wyraźny objaw. Częściej jest to kilka zmian, które utrzymują się przez dłuższy czas.
Warto zwrócić uwagę, gdy dziecko:
– mówi, że nie widzi sensu życia lub że wszystkim byłoby bez niego lepiej,
– wycofuje się z kontaktów z rodziną i rówieśnikami,
– przestaje interesować się tym, co wcześniej sprawiało mu radość,
– ma trudności ze snem lub śpi znacznie więcej niż zwykle,
– zauważalnie zmienia apetyt,
– doświadcza silnego smutku, drażliwości lub poczucia beznadziei,
-dokonuje samouszkodzeń.
Pojedynczy objaw nie musi oznaczać zagrożenia życia, jednak kilka występujących jednocześnie powinno skłonić rodzica do rozmowy i konsultacji ze specjalistą.
Jak rozmawiać z dzieckiem?
Wielu rodziców obawia się, że pytanie o myśli samobójcze może je wywołać. Badania pokazują jednak, że jest odwrotnie – spokojna, pełna troski rozmowa nie zwiększa ryzyka, natomiast daje dziecku poczucie, że nie jest samo.
Skup się na emocjach i przeżyciach dziecka.
Zamiast mówić: ,,Przesadzasz”, ,,Inni mają gorzej”, „Przecież masz wszystko, czego chcesz” warto zauważyć stan emocjonalny Twojego dziecka:
„Widzę, że jest Ci bardzo trudno. Chciałbym zrozumieć, co przeżywasz.”
„Ostatnio zauważyłam, że jesteś bardzo smutny. Martwię się o Ciebie.”
„Czy zdarza Ci się myśleć, że nie chcesz żyć albo że chciałbyś, żeby to wszystko się skończyło?”
Najważniejsze jest uważne wysłuchanie odpowiedzi. Nie oceniajmy, nie bagatelizujmy i nie próbujmy od razu znaleźć rozwiązania. Czasem największym wsparciem jest spokojna obecność i gotowość do wysłuchania.
Co zrobić, gdy dziecko przyznaje, że ma myśli samobójcze?
Przede wszystkim zachowaj spokój. To naturalne, że pojawia się lęk, jednak dziecko potrzebuje przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. W takich sytuacjach warto:
– zostać z dzieckiem i nie pozostawiać go samego, jeśli istnieje ryzyko, że może zrobić sobie krzywdę,
– wysłuchać dziecko bez oceniania,
– poinformować, że wspólnie poszukacie pomocy,
– zabezpieczyć otoczenie, ograniczając dostęp do niebezpiecznych przedmiotów i leków,
– zaproponuj spotkanie z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą dzieci i młodzieży.
Wbrew powszechnemu mitowi, zadanie dziecku pytania o myśli samobójcze nie zwiększają ryzyka ich wystąpienia. Wręcz przeciwnie – daje dziecku sygnał, że może otwarcie mówić o swoim cierpieniu.
Najczęstsze błędy rodziców
Rodzice zazwyczaj reagują z miłości i troski, jednak silne emocje mogą sprawić, że ich reakcje nie zawsze pomagają dziecku.
W swojej pracy najczęściej obserwuję, że rodzice:
– bagatelizują problem, wierząc, że „to minie”,
– próbują natychmiast znaleźć rozwiązanie zamiast wysłuchać dziecka,
– reagują złością lub krzykiem, ponieważ są przerażeni sytuacją,
– odbierają słowa dziecka jako manipulację,
– unikają rozmowy z obawy, że pogorszą sytuację,
– zbyt długo zwlekają z konsultacją u specjalisty.
Pamiętajmy, że dziecko w kryzysie nie potrzebuje gotowych rad. Potrzebuje przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa, zrozumienia i obecności dorosłego.
Gdzie szukać pomocy?
Nie warto czekać, aż sytuacja sama się poprawi. Im wcześniej dziecko otrzyma wsparcie, tym większa szansa na skuteczną pomoc.
Pomocy można szukać u:
– psychologa dzieci i młodzieży,
– psychoterapeuty,
– lekarza psychiatry dzieci i młodzieży,
– pedagoga lub psychologa szkolnego,
– poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży.
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia należy skorzystać z numeru alarmowego – 112 – lub zgłosić się do najbliższego szpitala.
Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111- bezpłatny, dostępny, czynny całą dobę.
Jeżeli czytasz ten artykuł, być może martwisz się o swoje dziecko. Pamiętaj, że proszenie o pomoc jest oznaką ODPOWIEDZIALNOŚCI, a nie porażki. Dzieci i nastolatki bardzo często nie potrafią nazwać swoich emocji ani samodzielnie poradzić sobie z cierpieniem. Potrzebują dorosłych, którzy zauważą ich trudności, wysłuchają bez oceniania i pomogą znaleźć odpowiednie wsparcie.
Nie musisz mieć wszystkich odpowiedzi. Wystarczy, że BĘDZIESZ OBOK i zrobisz pierwszy KROK. Czasem właśnie ten pierwszy krok może uratować czyjeś życie.
Autorka:
Justyna Paciorek – Psycholog dziecięcy



