Pierwsze tygodnie szkoły – obserwujmy, jak dziecko sobie radzi

Awatar Redaktor

•

Pierwszy dzwonek już za nami. Nowy plan lekcji, obowiązki, spotkania z kolegami i powrót do szkolnej codzienności. Dla większości dzieci pierwsze tygodnie września są czasem ponownego przyzwyczajania się do szkolnego rytmu.

Warto jednak w tym okresie przyjrzeć się nie tylko temu, jak dziecko radzi sobie z nauką, ale również temu, jak czuje się w szkole i wśród rówieśników.

Nie każde dziecko powie wprost: „mam problem”.

Czasami o tym, że dzieje się coś niepokojącego, najpierw informuje nas zmiana jego zachowania.

„Nie chcę iść do szkoły”

Takie słowa od czasu do czasu może usłyszeć niemal każdy rodzic. Zmęczenie, trudny sprawdzian czy zwykła niechęć do porannego wstawania nie muszą oznaczać, że dzieje się coś złego.

Warto jednak zatrzymać się przy tym dłużej, jeśli niechęć do szkoły pojawia się nagle, powtarza się albo towarzyszą jej inne zmiany w zachowaniu dziecka.

Naszą uwagę mogą zwrócić m.in.:

·         wycofanie, smutek lub częste rozdrażnienie,

·         powtarzające się bóle brzucha lub głowy przed wyjściem do szkoły,

·         problemy ze snem lub koncentracją,

·         unikanie rozmów o szkole i rówieśnikach,

·         nagłe zerwanie dotychczasowych znajomości,

·         wyraźny lęk przed konkretną osobą lub grupą,

·         zniszczone albo regularnie „gubione” rzeczy,

·         silne emocje związane z wiadomościami otrzymywanymi w telefonie,

·         wycofanie z klasowych grup lub aktywności, które wcześniej sprawiały dziecku przyjemność.

Pojedynczy sygnał nie oznacza, że dziecko doświadcza przemocy. Szczególnie ważna jest zmiana w stosunku do jego wcześniejszego zachowania, utrzymywanie się trudności lub występowanie kilku niepokojących sygnałów jednocześnie.

Nie przesłuchuj, porozmawiaj

Kiedy coś nas niepokoi, naturalną reakcją jest chęć jak najszybszego dowiedzenia się, co się wydarzyło.

Zamiast serii pytań: „Kto ci coś zrobił?”, „Dlaczego nic nie powiedziałeś?”, „Co się stało w szkole?”, spróbujmy zacząć spokojniej.

Możemy zapytać:

„Widzę, że ostatnio jesteś smutny. Chcesz mi o tym opowiedzieć?”

„Jak się czujesz w swojej klasie?”

„Z kim najczęściej spędzasz przerwy?”

„Czy jest w szkole coś, co ostatnio Cię martwi?”

Dziecko powinno wiedzieć, że może opowiedzieć dorosłemu także o sytuacji, której się wstydzi albo której samo do końca nie rozumie.

Gdy dziecko opowie o krzywdzeniu

Nie bagatelizujmy sytuacji słowami: „dzieci tak mają”, „nie zwracaj na nich uwagi” czy „musisz nauczyć się bronić”. Wysłuchajmy dziecka, potraktujmy jego relację poważnie i zapewnijmy, że wspólnie poszukamy rozwiązania. Jeżeli sytuacja dotyczy relacji w szkole, warto skontaktować się z wychowawcą, pedagogiem, psychologiem szkolnym lub dyrektorem placówki. Szkoły mają obowiązek posiadać standardy ochrony małoletnich, obejmujące m.in. zasady bezpiecznych relacji między uczniami oraz sposób reagowania w przypadku podejrzenia krzywdzenia.

A jeśli problem dzieje się w telefonie?

Szkolne relacje nie kończą się wraz z ostatnim dzwonkiem. Wyśmiewanie, obrażanie, wykluczanie z grupy, rozsyłanie kompromitujących materiałów czy publikowanie zdjęć i nagrań może przenieść się do komunikatorów i mediów społecznościowych. 

Jeżeli dziecko doświadcza cyberprzemocy, nie należy pochopnie usuwać wiadomości czy materiałów. Mogą być potrzebne do udokumentowania sytuacji. Warto zachować wiadomości, zdjęcia, nagrania lub wykonać zrzuty ekranu.

Pierwsze tygodnie szkoły – bądźmy uważni

Nie chodzi o to, aby każdego dnia szczegółowo wypytywać dziecko o wszystko, co wydarzyło się w szkole. Chodzi o coś znacznie prostszego – być dostępnym, obserwować i słuchać.

Czasami pytanie: „Jak Ci dzisiaj było w szkole?”,może powiedzieć nam znacznie więcej niż: „Jaką ocenę dostałeś?”.

Zespół Interdyscyplinarny Michałowice

Plakat przedstawia dziewczynkę z plecakiem odwróconą tyłem. w tekście zachęca się do obserwowania  i reagowania  kiedy dziecko  przejawia nietypowe zachowania w pierwszych tygodniach szkoły. Plakat przygotowany przez zespół interdyscyplinarny  w Michałowicach.